Lateo Vitae

2012/01/26 08:17
(…) i narodziła się nadzieja we wnętrzu człowieka sfrustrowanego życiowo.
Dnia 26.01.2012. Zdecydowanie.

Gdyby chociaż raz jeden w życiu Osiecka mogłaby podpowiedzieć jak pisać. Podsunąć pod nos niepewnie kaligrafię Baczyńskiemu. Niech tylko zerknie mistrz Mickiewicz na to zdanie. Do cholery!

Pozostaje mi jedynie pisać i wierzyć, że odbiorca (czyt. Ty szanowny internauto) zawiesisz na chwilę umysł, pochylisz się nad tekstem i zgłębisz emocjonalnie. Czytanie dla samego czytania? Nie urządza mnie.

Oczekiwania wielkie, talentu brak. Nie odnajduję w sobie pierwiastka lirycznego, poetyckiego i w ogóle bardzo mało mam do czynienia z pisaniem poprawnym, należytym i ogólnie przyjętym jako –to- dobre.

Państwo narzuca, Państwo zgadza się – my zgadzamy się. Jest jak jest. Nadal tli się we mnie ideologia i pokłady miłosierdzia dla ludzkości. Trzeba mieć twardy zad żeby w tym trwać. Serce miękkie jak gąbka, biszkopt nasączony, lecz nie alkoholem – octem nienawiści. Frywolne pisanie sprawia tyle radości, gdy poboczne wątki prześlizgują się do pojedynczych zdań nie wpływając zupełnie na smak i stan serwowanej streści. Miałem nie pisać nic, napisałem prawie połowę strony A4 – wybaczycie?

Podczas stukania w klawisze wspomniana na początku tego tekstu nadzieja zestarzała się niestety. Pędzący czas w literaturze powoli układa ja do spoczynku wiecznego. Zabłysnęła jak gwiazda na niebie – zgasła. Trudno, poczekam na nową, może w międzyczasie uda mi się wyszarpać od niej więcej natchnienia i poczucia estetyki.

Nosowska mi śpiewa – śpiewaj kobieto, śpiewaj!

Poczytam. Poczekam na wiosnę.

2012/01/25 manufaktura
(…) lecz moje kolana spuchnięte.

Dajesz znak, oddalasz się w pośpiechu.
Szczypta strachu, odrobina grzechu – czy to koniec?
Pozostać w Twych ramionach, unosić się ponad stan.
Wszystko czego oczekuję – kochaj,
wszystko czego pragnę – ukołysz mnie.
I stojąc w cieniu tamtej kobiety wycieram łzy,
zamykam oczy – odchodzę życząc radości.
Dajesz znak, dzwonisz w nocy.
Szczypta rozkoszy, odrobina chciwości – czy to koniec?
Pozostać w Twych ramionach, unosić się ponad stan.
Wszystko czego oczekuję – odejdź od niej,
wszystko czego pragnę – pokochaj znów.
I stojąc w cieniu samej siebie tonę w łzach.

(…) lecz moje kolana spuchnięte, nie odejdę.

2012/01/23 Ten*
*. Ten nieznajomy, grzechem naznaczony.
*. Ten zmarnowany w kulturze zakrzewiony.
*. Gwałtem wyrwany z rzeczywistości.
*. Wszystkich czynów ojciec.



BLOG ROKU 2011

 
100646
 
8376
 
186
kilobajtka | laseerkotowiczka | anaste | KaHa | neska | M&K | mirkylelevina | vendrownik | rennet | Jerzy Granowski  | myśli kobiety | sylvi | NB | blogowana | Katalog SEO | aeyetea | D-NO | TOPLista Knowaczhetera | splacamdlug | drapieżny futrzak kropka | Seckowaty foto | Seckowaty YT | blog partyzancki | HRABI | M.Czubaszek | rubin | aikaterina | bombonierka101

Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2006-2012 Seckowaty


who's online


blog
 
18708
szablon
 
4034
(s)powiedz
 
Zobacz serwisy INTERIA.PL